Jak działa RespondGrid
Panel i aplikacja — dwie różne rzeczy
RespondGrid to publiczna mapa jednostek, a dla samej jednostki — jej dokumentacja i jej alarmowanie. Panel w przeglądarce i aplikacja w telefonie robią co innego i żadne z nich nie zastępuje drugiego.
Panel w przeglądarce — biurko jednostki
Tu się prowadzi papiery: skład, uprawnienia i badania, wykaz sprzętu, pojazdy, opracowywanie wyjazdów i meldunki. Robota na spokojnie, na dużym ekranie, zwykle nie w czasie akcji. Panel jest darmowy.
Aplikacja w telefonie — alarm i droga na miejsce
Tu przychodzi alarm, deklaruje się wyjazd, widać kto jedzie i którędy — na bieżąco, bez odświeżania: odpowiedź każdego widać u pozostałych w ułamku sekundy. Wszystko, co dzieje się w ciągu tych kilkunastu minut od syreny. Do tego podgląd tej samej dokumentacji, gdy trzeba coś sprawdzić na miejscu.
Co jest płatne
Panel jednostki, jej baza i wykaz sprzętu — darmowe, bezterminowo. Płatne jest alarmowanie: powiadomienia na telefony, pozycje jadących oraz tryby wozu i tablicy. Po wygaśnięciu opłaty nic nie znika i nic się nie kasuje — funkcje alarmowe po prostu przestają działać do czasu przedłużenia.
Obejrzyj, zanim założysz konto
Jest konto pokazowe, którym wejdziesz do pełnego panelu jednostki na wymyślonych danych: [email protected], hasło demo. Zobaczysz skład, wykaz sprzętu z terminami przeglądów, historię wyjazdów i konta urządzeń — wszystko to, co widzi administrator prawdziwej jednostki. To konto niczego nie zapisuje, więc możesz klikać do woli; nic nie zepsujesz i nic nie zniknie.
Co się zmieniło od ostatniego razu
Obok tego przewodnika stoi „Co nowego" — spis zmian, od najnowszej. Przewodnik mówi, jak system działa dzisiaj; spis zmian mówi, co doszło albo zaczęło działać inaczej, żeby nie trzeba było czytać całości od nowa. Widzą go zalogowani ludzie w panelu; o tym, co doszło w samej aplikacji, mówią notatki wydania w Google Play, składane z tego samego spisu. Ekrany urządzeń — wóz, tablica, wyzwalacz — nie dostają go wcale: mają pokazywać alarm i tylko alarm.
Kto co może
Dostęp do panelu ma tylko potwierdzony członek jednostki. Potwierdza administrator jednostki — samo założenie konta i wskazanie jednostki nic jeszcze nie otwiera.
Administrator jednostki
Potwierdza członkostwa i nadaje role, ogłasza alarm ręcznie, zakłada konta urządzeń, podłącza integrację z systemem dyżurnym i kasuje wyjazdy. W Zarządzaniu → Subskrypcja wpisuje dane do faktury (nabywca, a gdy to ktoś inny — płatnik i odbiorca), składa wniosek o kolejny okres (pakiet z cennika, liczba lat, początek domyślnie dzień po końcu bieżącego) albo o wyższy pakiet w trakcie okresu (płaci się tylko różnicę za pozostałe dni) i widzi faktury wystawione jednostce. Jednostka bez administratora ma panel zamknięty dla wszystkich — pierwszy administrator musi zostać nadany przez redakcję portalu.
Edytor jednostki
Prowadzi dokumentację: dane jednostki, pojazdy, wykaz sprzętu, uprawnienia i badania ratowników, opracowywanie wyjazdów. Nie ogłasza alarmów i nie zakłada kont urządzeń.
Członek
Czyta całą dokumentację jednostki, dostaje alarmy, deklaruje wyjazd i zgłasza niedyspozycyjność. Swoje własne dane i terminy poprawia sam.
Kandydat
Widzi to samo co członek — całą dokumentację jednostki — ale formalnie nie bierze udziału w akcjach, więc nie ma poziomu zaangażowania. Czy kandydaci dostają powiadomienia alarmowe, decyduje administrator jednostki (w Zarządzaniu; domyślnie nie). Kandydat, któremu administrator na to pozwolił, nadal sam zgadza się na alarmy w swoich zgodach. Na liście Ratownicy jest przycisk „Kandydaci”, który pokazuje tylko ich.
Osoba spoza składu i zarząd z KRS
Rola „Osoba spoza składu” jest dla byłego ratownika albo kogoś spoza jednostki, na przykład członka zarządu: jest w jednostce i korzysta z Tablicy, ale nigdy nie dostaje alarmów, nie ma poziomu zaangażowania i nie liczy się do składu bojowego. Zarząd i komisja rewizyjna pochodzą z KRS (są na publicznej stronie jednostki) i NIE są tym samym co administratorzy i edytorzy. Administrator w „Zarządzaj” wiąże każde miejsce z KRS z osobą z jednostki albo dodaje ją jako osobę spoza składu; wtedy wpisy na Tablicy można kierować do grupy „Zarząd”. Przy wyborze roli jest rozwijany opis, co może każda rola.
Ratownik z kartoteki, który dopiero zakłada konto
Kto figuruje w kartotece jednostki bez konta, ale ma wpisany adres e-mail, dostaje zaproszenie jednym przyciskiem z własnej karty w składzie. Samo wpisanie adresu KONTA NIE ZAKŁADA i założyć go nie może — daje dokładnie jedno: możliwość wysłania zaproszenia. Hasło ustawia sobie ratownik sam i nikt inny go nie zna. Zaproszenie niesie przy tym rolę nadaną wcześniej przez administratora. Funkcje bojowe (dowódca, kierowca, ratownik KPP) wynikają z uprawnień na karcie ratownika, więc nikt ich nie zaznacza ręcznie: pojawiają się po dodaniu uprawnienia, a znikają z jego wygaśnięciem. Wpis kartotekowy zamienia się w jego konto, a nie w drugi wiersz obok, więc cała dotychczasowa historia — uprawnienia, badania, udział w wyjazdach — zostaje przy nim i nikt nie figuruje w składzie dwa razy. Członkostwa nie trzeba potwierdzać ponownie: zaproszenie wystawione przez dowództwo JEST potwierdzeniem.
Rejestracja na adres, który jednostka już ma
Zaproszenie nie jest jedyną drogą. Kto sam zarejestruje się na adres stojący przy jego wpisie w kartotece, przejmuje ten wpis: przynależność do jednostki i historia wyjazdów zostają, a w składzie nie robi się drugi wiersz. Konto zaczyna działać dopiero po kliknięciu w link potwierdzający adres — do tego czasu nie da się nim zalogować. Na tym stoi bezpieczeństwo tej drogi: wpisanie cudzego adresu nic nie daje, bo bez dostępu do tej skrzynki konto nie ruszy, a prawdziwy właściciel adresu może zarejestrować się jeszcze raz i nadpisać cudzą próbę.
Zaproszenie można powtórzyć
Listy giną po drodze — filtr antyspamowy, pełna skrzynka, dostawca, który nie doręcza. Dlatego zaproszenie da się wysłać ponownie, nie częściej niż raz na kwadrans na ten sam adres. Powtórka unieważnia poprzedni odnośnik, żeby po kilku próbach nie krążyło po świecie kilka czynnych kluczy do jednostki. Po poprawieniu adresu wysyłka jest możliwa od razu, bo to już inny adresat.
Utracony dostęp do konta
Ratownik zakładał konto ze skrzynki, do której nie ma już dostępu, więc nie zaloguje się i nie odzyska hasła. Administrator jednostki kasuje wtedy samo KONTO: znika hasło, logowanie przez Google i Apple, aktywne sesje, zarejestrowane telefony oraz żywe linki do resetu hasła i potwierdzenia adresu — żaden z nich nie odtworzy dostępu po cichu. Ratownik zostaje w kartotece z rolą, uprawnieniami, badaniami i całą historią wyjazdów; nie znika ze składu i nic mu z niego nie ubywa. Stary adres zostaje przy wpisie, żeby było widać, na czym konto stało — podmienia się go na nowy i wysyła zaproszenie jeszcze raz. Konta z drugą jednostką, konta redakcji portalu ani ostatniego administratora jednostki skasować się tą drogą nie da.
Znajdź jednostkę: prośba o dołączenie albo założenie panelu
W Profilu, w „Moje jednostki”, przycisk „Znajdź jednostkę” szuka po nazwie albo miejscowości (tak samo w aplikacji i w przeglądarce); te same dwa przyciski ma publiczna karta jednostki w aplikacji. Jednostka z panelem — czyli mająca administratora — ma „Poproś o dołączenie”: dowództwo potwierdza prośbę i dopiero wtedy otwiera się panel. Jednostka bez panelu nie ma kto potwierdzić prośby, więc zamiast niej jest „Załóż panel jednostki”: wniosek z twoją funkcją w jednostce i telefonem, który sprawdzamy ręcznie, zwykle telefonicznie. Złożony wniosek widać na karcie jednostki jako oczekujący; odrzucony pokazuje powód i pozwala złożyć nowy. W aplikacji niezalogowany odwiedzający też widzi te przyciski — dotknięcie najpierw prowadzi do logowania i wraca do tej samej jednostki.
Odłączenie konta od jednostki
Zapis jednostki o ratowniku — wpis w kartotece, uprawnienia, badania, udział w wyjazdach — to coś innego niż jego konto. Odłączenie zrywa to powiązanie dla JEDNEJ jednostki: ratownik zostaje w jej kartotece jako nieaktywny wpis bez konta, z całą historią, a konto zostaje i może dołączyć do innej jednostki albo samo przeglądać portal. Odłącza administrator (z karty ratownika albo w trybie „Zarządzaj” na zakładce Ratownicy), a ratownik może zrobić to sam w „Moje jednostki”. Jedyny administrator jednostki nie może zostać odłączony. Powrót to zwykłe zaproszenie albo prośba o dołączenie z decyzją „to ta sama osoba” — historia wraca wtedy na konto. To nie to samo co „Usuń konto”, które odbiera sam dostęp i zostawia członkostwo.
Dlaczego to nie jest jedna rola dla wszystkich
Ogłoszenie alarmu budzi w nocy całą jednostkę, a skreślenie wyjazdu usuwa wpis z jej historii. To są rzeczy, których nie cofa się przyciskiem, więc trzymamy je przy jednej osobie. Wpisywanie sprzętu i terminów nie ma takiego ciężaru i dlatego stoi wyżej — przy edytorze.
Skąd biorą się alarmy
Alarm może wejść do systemu czterema drogami. Jednostka wybiera jedną, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby miała dwie — ten sam alarm nie zostanie ogłoszony dwa razy, bo rozpoznajemy powtórzenia.
Integracja z systemem dyżurnym
Portal sam odpytuje system, w którym jednostka już jest (obecnie e-Remiza), i wyłapuje nowe zgłoszenia. Nic nie trzeba obsługiwać ręcznie. Wymaga osobnego konta serwisowego w tamtym systemie.
Wyzwalacz — telefon nasłuchujący powiadomień
Gdy integracji nie da się zrobić, alarm wykrywa telefon leżący na stałe w remizie: czyta powiadomienia z aplikacji systemu dyżurnego i wywołuje alarm w RespondGrid. Nic nie kosztuje po stronie tamtego systemu i działa z każdym, który przysyła powiadomienia na Androida. Tak samo może to robić tablet w wozie i tablica w garażu, jeśli stoi na nich aplikacja systemu dyżurnego — wystarczy dać im zgodę na odczyt powiadomień.
Wyzwalacz — telefon wyzwalany przychodzącym połączeniem
Dla jednostek, które nie mają ani integracji, ani żadnej aplikacji systemu dyżurnego — mają za to numer telefonu wpisany u dyżurnego, który przy zgłoszeniu dzwoni. Ten sam telefon w remizie ogłasza wtedy alarm na sam dzwonek. UWAGA: robi to KAŻDE połączenie przychodzące, także pomyłkowe i akwizycyjne — aplikacja nie sprawdza, kto dzwoni, bo odczyt numeru wymagałby dostępu do rejestru połączeń, o który świadomie nie prosimy. Dlatego numer tej karty SIM podaje się WYŁĄCZNIE systemowi dyżurnemu i nie używa się do tego prywatnego telefonu. Funkcja jest domyślnie wyłączona i włącza się ją na tym telefonie, po zalogowaniu kontem wyzwalacza. DZIAŁA TAKŻE NA iPHONIE, ale słabiej: iOS nie budzi aplikacji na dzwonek, więc ekran wyzwalacza musi zostać na wierzchu, a telefon na ładowarce — najlepiej zamknięty w Dostępie nadzorowanym. Na Androidzie ekran może być zgaszony i to jest realna różnica, a nie drobiazg: iPhone zabrany z ładowarki i schowany do kieszeni przestaje być wyzwalaczem.
Ręcznie, przez administratora
Przycisk „Ogłoś alarm" w zakładce Alarmy. Do wezwań, które przyszły telefonem albo przez radio i nie pojawią się w żadnym systemie. Działa niezależnie od tego, czy jednostka ma integrację.
Sprawdzenie gotowości — test, nie alarm
Administrator lub dyspozytor może w zakładce Alarmy, w segmencie „Sprawdzenie gotowości”, wysłać jednostce testowe powiadomienie: do wszystkich albo do wybranych grup (kierowcy, dowódcy, medycy…). Przed wysłaniem portal pokazuje, do ilu osób pójdzie test, i prosi o potwierdzenie tej liczby. Każdy odpowiada „Mogę być za…” albo „Nie mogę teraz”; odpowiedź po czasie też się zapisze (do 24 godzin), z adnotacją „po czasie”. To nie jest alarm i wygląda inaczej: ciemnozielony ekran, duży napis TEST, własny dźwięk. Nie trafia do rejestru wyjazdów, na tablety w wozach ani do dysponenta, a prawdziwy alarm w trakcie sprawdzenia kończy je od razu. Raport pokazuje, kto odpowiedział i jak szybko, czy skład na wóz by się zebrał, oraz — z powodem — kogo powiadomienie nie mogło dosięgnąć (wyłączone alarmy lub uprawnienie do powiadomień, brak telefonu, niedyspozycyjność). Sprawdzenie jedzie na tej samej zgodzie co alarmy, więc nie ma na nie osobnego wyłącznika; nazwiska widzi dowództwo i osoba, która zaczęła sprawdzenie, a administrator może je pokazać wszystkim w Zarządzaniu. Funkcja jest płatna tak jak alarmowanie.
Dziennik prób — czy telefon w remizie w ogóle pracuje
Wyzwalacz nie ma ekranu, na który dałoby się spojrzeć, więc dotąd jedynym sprawdzianem był prawdziwy alarm. W Zarządzaniu (Integracje i urządzenia), przy integracji, stoi teraz dziennik: każde puknięcie do portalu z godziną, kontem, które je wysłało, i skutkiem. Próby ODRZUCONE są tam na równi z udanymi i to jest w tym najważniejsze — cisza w dzienniku znaczy „nikt nie próbował" i każe dzwonić do remizy, a wiersz „odbito" znaczy coś zupełnie innego i prowadzi w inną stronę: brak nowych zgłoszeń w systemie dyżurnym, wygasła opłata albo konto z cudzej jednostki. Dziennik czyta administrator jednostki i sięga rok wstecz.
Jak podłączyć system dyżurny
Integrację zakłada administrator jednostki w Zarządzaniu. Trwa to kilka minut, ale jedną rzecz trzeba przygotować wcześniej.
Załóż OSOBNE konto serwisowe
Nie podawaj danych konta, którego ktoś używa na co dzień. e-Remiza wiąże sesję z kontem: gdy dwa programy logują się tymi samymi danymi, unieważniają sobie nawzajem sesję i przestaje działać jedno albo drugie. Osobne konto dla RespondGrid rozwiązuje to raz na zawsze.
Wpisz dane w Zarządzaniu jednostki
Zarządzanie → Integracje i urządzenia → Integracja: wybierz dostawcę i podaj dane logowania konta serwisowego. Po zapisaniu portal zaczyna odpytywać system co kilkadziesiąt sekund i pokazuje przy integracji znacznik ostatniego udanego połączenia.
Uprawnienia konta: same odczyty, nic więcej
RespondGrid nigdy nic nie zapisuje do systemu dyżurnego — i jednostka ma na to mieć dowód, a nie nasze zapewnienie. Na zakładce Uprawnienia zostaw NIEZAZNACZONE „Administracja" oraz Dodawanie, Modyfikację, Wycofanie i Usuwanie w każdej sekcji. Konto, które fizycznie nie ma jak niczego zmienić, jest sprawdzalne na ekranie waszego systemu.
Minimum to jedna pozycja — reszta dokłada funkcje
Do samego alarmowania wystarczy „Alarmy → Przeglądanie", a e-Remiza wymusza je tak czy owak: świeże konto serwisowe już działa. Reszta jest dobrowolna. „Ratownicy → Eksport" włącza import składu — bez niego skład, telefony, terminy badań i kursy trzeba wpisać ręcznie. „Mapa → Pozycja pojazdów" pokazuje wozy na mapie. „Alarmy → Opis alarmu" dokłada treść zgłoszenia do powiadomienia. „Wyjazdy → Przeglądanie" przygotowuje jednostkę na import historii wyjazdów.
Import składu — najpierw podgląd, potem zapis
Jednostka, która prowadzi ludzi w e-Remizie, nie musi przepisywać kilkudziesięciu osób ręcznie. Import uruchamia administrator jednostki w Zarządzaniu i ZAWSZE dostaje najpierw podgląd: ilu ludzi dojdzie, kogo portal już zna, ile terminów badań i kursów uzupełni, które adresy e-mail kolidują z cudzym kontem. Dopiero drugi przycisk cokolwiek zapisuje. Nasze dane mają pierwszeństwo: wpisanego u nas telefonu, adresu ani nazwiska import nie nadpisze — pokaże rozbieżność, żeby człowiek rozstrzygnął, która strona się myli. Nikogo też nie usuwa i nikomu nie odbiera roli. Import wolno powtórzyć po naborze albo po kursie: terminy pobrane wcześniej importem odświeżą się, a wpisy zrobione ręcznie w panelu zostaną nietknięte. PESEL-u, daty urodzenia ani adresu domowego nie pobieramy w ogóle. Import jedzie przez integrację, więc podlega tej samej opłacie co alarmowanie.
Pozycji ratowników NIE zaznaczaj
Położenie ratownika pokazujemy wyłącznie za jego własną, osobną zgodą wyrażoną w naszej aplikacji — nigdy na podstawie uprawnienia nadanego przez jednostkę. Zaznaczenie tej pozycji niczego u nas nie włączy.
Hasło wpisuje administrator u siebie
Hasła konta serwisowego nie wysyła się do nas ani nikomu innemu. Wpisuje je administrator jednostki sam, w Zarządzaniu → Integracje i urządzenia. W bazie leży zaszyfrowane i nigdy nie wraca z serwera — panel pokazuje przy nim tylko „zapisane".
Sprawdź, zanim zaufasz
Przycisk „Pobierz alarm z e-Remizy" ściąga bieżące zgłoszenia na żądanie — możesz nim potwierdzić, że dane logowania działają, bez czekania na prawdziwy wyjazd. Alarmy starsze niż ostatnia doba wchodzą do historii bez budzenia ludzi.
Pełna instrukcja krok po kroku
Dokładny wykaz pól do zaznaczenia — z podziałem na wymagane i opcjonalne oraz z opisem, co konkretnie przestanie działać bez każdego z nich — leży w dokumencie „Konto serwisowe e-Remizy dla RespondGrid". Poproś o niego dowództwo albo nas; jest też tam napisane, których danych z kartoteki (PESEL, adres, data urodzenia) nie pobieramy w ogóle.
Trzy tryby urządzeń jednostki
Poza telefonami ratowników jednostka może mieć urządzenia, które pracują same: nikt się do nich nie loguje na co dzień i nikt ich nie obsługuje. Zakłada je administrator w Zarządzaniu → Integracje i urządzenia, podając login i hasło zamiast adresu e-mail. Po zalogowaniu urządzenie samo wchodzi we właściwy tryb — nie ma czego wybierać, tryb wynika z rodzaju konta.
Samochód — tablet w kabinie
Pokazuje adres zdarzenia, mapę i drogę na miejsce oraz skład, który jedzie. Melduje pozycję wozu, dzięki czemu reszta jednostki i dowodzący widzą, gdzie jest. Konto wozu trzeba przypisać do konkretnego pojazdu — bez tego pozycja nie miałaby czyja być.
Tablica — ekran w garażu
Duży, czytelny z odległości podgląd: trwający alarm, kto zadeklarował wyjazd, terminy badań i przeglądów, które właśnie wygasają. Wisi na ścianie i świeci cały czas. Nie melduje pozycji i nie jest przypisana do pojazdu.
Wyzwalacz — stary telefon na ładowarce
Jego jedyne zadanie to zauważyć sygnał od dyżurnego i wywołać alarm w RespondGrid. Nie ma ekranu do patrzenia i nikt go nie dotyka. Sygnałem jest powiadomienie z aplikacji systemu dyżurnego (wymaga jednorazowego pozwolenia na odczyt powiadomień i wskazania, których aplikacji słuchać) albo — dla jednostek bez takiej aplikacji — PRZYCHODZĄCE POŁĄCZENIE na ten telefon. Wyzwalanie połączeniem jest domyślnie wyłączone, bo alarm ogłasza wtedy KAŻDY telefon do tego numeru, także pomyłkowy: aplikacja nie sprawdza, kto dzwoni. Numer tej karty SIM podaje się więc wyłącznie systemowi dyżurnemu.
Dlaczego osobne konta, a nie czyjeś prywatne
Tablet w wozie nie ma skrzynki pocztowej, właściciela ani nikogo, kto odpowiadałby za to, co się z niego zrobi. Konto urządzenia umie dokładnie jedną rzecz — czytać przygotowany dla siebie ekran (a wóz dodatkowo meldować pozycję) — i odbija się od wszystkiego innego. Gdyby wisiało na czyimś prywatnym koncie, ukradziony tablet oznaczałby dostęp do całej dokumentacji.
Hasło urządzenia wpisuje się dwa razy
Konto urządzenia nie ma adresu e-mail, więc nie ma dokąd wysłać linku resetującego — literówka w haśle nie wychodzi przy zakładaniu konta, tylko wieczorem, przy tablecie w kabinie. Dlatego zarówno przy zakładaniu konta, jak i przy zmianie hasła pole jest podwójne, a przycisk zapisu czeka, aż oba będą takie same. Powtórzenie nie opuszcza przeglądarki. Zapomniane hasło urządzenia nie jest tragedią: administrator nadaje mu z panelu nowe i loguje urządzenie jeszcze raz.
Uprawnienia telefonu i zgody
Aplikacja prosi tylko o to, bez czego dana funkcja nie zadziała, i każdą rzecz osobno. Odmowa niczego nie blokuje poza tą jedną funkcją.
Powiadomienia — bez tego nie ma alarmu
Jedyne uprawnienie, bez którego aplikacja traci sens: alarm dociera właśnie powiadomieniem. Warto też wpuścić je do trybu „nie przeszkadzać" w ustawieniach telefonu — inaczej nocny wyjazd przemilczy sam system.
Dzwonek na mapie — lista powiadomień
W aplikacji, w prawym górnym rogu mapy, dzwonek otwiera listę tego, co aplikacja do ciebie wysłała: alarmy z ostatnich 30 dni, które poszły na twoje telefony, powiadomienia (na przykład prośba o dostęp do jednostki dla administratora) i informację, że jest nowa wersja aplikacji. Czerwony znaczek mówi, ile rzeczy jest nowych. Powiadomienie, które zniknęło z ekranu blokady, da się tu odnaleźć. Alarmy lista czyta z dziennika wysyłek, który serwer i tak prowadzi; treść powiadomień informacyjnych (tytuł, zdanie i jednostka) serwer przechowuje przy twoim koncie do jego usunięcia. Obok dzwonka jest awatar z menu: Profil, Jednostka z zakładkami (Alarmy, Ratownicy, Sprzęt, Tablica, Statystyki, Zarządzanie), Dodaj jednostkę, Pomoc i zgłoszenia, Powiadomienia (pełna lista wszystkiego, co dzwonek kiedykolwiek pokazał, także usuniętego z dzwonka), Facebook, Co nowego i Wyloguj.
Android: odczyt powiadomień — co dokładnie z niego wychodzi
O to uprawnienie prosi WYŁĄCZNIE telefon-wyzwalacz, tablet w wozie i tablica w garażu, i tylko wtedy, gdy jednostka włączy tę drogę alarmu. Przez długi czas pisaliśmy, że z powiadomień nie idzie na serwer nic. Od wydania 34 idzie i mówimy to wprost, bo opis, który przestał być prawdą, jest gorszy niż jego brak. Do portalu trafia nazwa pakietu aplikacji, której telefon nasłuchuje, i sama charakterystyka techniczna powiadomienia: czy jest trwałe (takiego nie da się odrzucić palcem), czy odrzucalne, kategoria ze stałych Androida, maska flag, numer nadany mu przez tamtą aplikację i wiek w sekundach. TREŚĆ NIE OPUSZCZA TELEFONU — ani tytuł, ani tekst, ani nazwa nadawcy, kanału czy załączone dane. Po co to nam: aplikacja systemu dyżurnego trzyma na pasku powiadomienie „usługa działa" i odświeża je co minutę, a każde odświeżenie wygląda dla nas dokładnie jak zgłoszenie — jeden telefon dał tak 474 sygnały w tydzień. Bez tych kilku liczb nie da się odsiać odświeżeń od prawdziwych alarmów i jednostka ogląda w dzienniku ścianę pukania bez treści.
Android: alarm a wyciszony telefon
Zgoda na powiadomienia alarmowe daje powiadomienie i pełny ekran przy wyjeździe — i nic ponad to. Dźwięk to osobna decyzja, w ustawieniach konta: „Dźwięk omijający wyciszenie”. Domyślnie jest WYŁĄCZONY i cisza jest bezwzględna: telefon na wibracjach albo wyciszony tylko zawibruje, bo są sytuacje (egzamin, ważne spotkanie), w których głośny telefon jest gorszy niż spóźniony alarm. Po włączeniu wyjazd zabrzmi głośno mimo wibracji i wyciszenia. Żeby przebić także tryb „Nie przeszkadzać”, trzeba osobno dać aplikacji dostęp do jego ustawień — przełącznik poprowadzi na właściwy ekran. Ustawienie dotyczy tego telefonu.
iPhone: wyjątek w trybie skupienia
Skupienie i „Nie przeszkadzać" wyciszają alarm razem z całą resztą powiadomień, więc RespondGrid trzeba dopisać do wyjątków: Ustawienia → Skupienie → twój tryb → Aplikacje. iOS nie mówi aplikacji, czy to zrobiłeś, i nie ma jak tego sprawdzić za ciebie — dlatego lista gotowości na ekranie konta pyta o potwierdzenie zamiast zgadywać i zostawiać ten krok wiecznie na bursztynie.
iPhone: alarm a wyciszony telefon
Jedyne, co na iPhonie przebija wyciszenie i skupienie, to alerty krytyczne — a zgodę na nie nadaje Apple CAŁEJ aplikacji, nie da się jej włączyć w telefonie i nie jest to zadanie dla ratownika. Do czasu jej otrzymania jedyną drogą jest wyjątek w trybie skupienia, punkt wyżej. Dźwięku alarmu też się nie wybiera: iOS nie ma kanałów powiadomień, więc sygnał przysyła aplikacja, a telefon może go co najwyżej wyciszyć w Ustawieniach → Powiadomienia.
Lokalizacja — czas dojazdu i droga na miejsce
Z pozycji liczymy, ile masz do remizy i do zdarzenia, i prowadzimy na miejsce. To są dwie osobne zgody: sama nawigacja działa bez udostępniania pozycji reszcie jednostki. Można je wyłączyć w każdej chwili, także po alarmie. Podczas prowadzenia przyciski na mapie są duże, żeby trafić w nie w jadącym wozie; po zmroku mapa sama przechodzi w tryb ciemny (słońce liczy telefon, bez internetu), a przycisk z księżycem i słońcem zmienia to ręcznie do końca prowadzenia.
Udostępnianie pozycji jednostce
Osobny przełącznik. Włączony sprawia, że jednostka widzi na mapie, kto już jest w drodze i skąd. Pozycję zbieramy WYŁĄCZNIE w czasie trwającego alarmu, na który zadeklarowałeś wyjazd, i tylko dopóki jedziesz: gdy będziesz w remizie, w wozie albo na miejscu zdarzenia (blisko adresu albo wozu, który tam stoi), kasujemy ją i pokazujemy sam status — „w remizie”, „jedzie wozem”, „bierze udział w zdarzeniu”. Godzina, o której dotarłeś na miejsce, zostaje w przebiegu alarmu. Jeśli dojeżdżasz własnym samochodem, kropka jedzie z tobą aż do miejsca zdarzenia.
Dyspozycyjność według rejonu — włączasz ją sam
Domyślnie WYŁĄCZONE. Jeśli to włączysz, granic dwóch kół o promieniach ustawionych przez jednostkę wokół remizy (bliski rejon, domyślnie 3 km, i dalszy, domyślnie 7 km) pilnuje sam system telefonu (na Androidzie przez usługi Google Play, na iPhonie przez monitorowanie regionów w iOS). Gdy je przekroczysz, system to zauważy, a aplikacja przekaże portalowi jeden z trzech wyników: w rejonie OSP, w dalszym rejonie OSP (dojazd powyżej 7 minut) albo poza rejonem OSP — zwykle w ciągu kilku minut, nie natychmiast, zależnie od telefonu i sieci. Aplikacja nie odczytuje przy tym twojego położenia, a od czasu do czasu potwierdza tylko aktualny wynik. Na iPhonie z samym uprawnieniem „Podczas używania" sprawdzanie działa tylko przy otwartej aplikacji. Serwer NIGDY nie dostaje twojego położenia, trasy ani historii miejsc, więc nie ma czego zapisać ani komu pokazać. Zapisuje tylko same CZASY zgłoszeń (bez wyniku i bez położenia) przez 30 dni, żeby dowództwo i administrator portalu widzieli, jak często sprawdzenie jest zgłaszane. Wynik (w rejonie OSP / w dalszym rejonie OSP / poza rejonem OSP) widzi dowództwo jednostki, razem z informacją, kto ma tę funkcję włączoną; pozostali ratownicy nie widzą, gdzie kto jest. Poza rejonem OSP dowództwo widzi cię w składzie jako niedostępnego, ale to wyłącznie obraz dyspozycyjności: alarm dostajesz zawsze, tak samo jak wszyscy. Ręcznie zgłoszona niedyspozycyjność zawsze ma pierwszeństwo przed tym wynikiem, a brak wyniku (telefon wyłączony, bez sieci) nigdy nie znaczy „poza rejonem OSP". Wyłączasz to w każdej chwili, w ustawieniach aplikacji albo panelu — działa od razu, a zapisany wynik i czasy zgłoszeń są kasowane. Administrator jednostki może tę funkcję wyłączyć dla całej jednostki i ustawić promień.
Poziom zaangażowania — co się liczy i kto go widzi
To liczba od 0 do 10 z jednym miejscem po przecinku (na przykład 6,3), pokazana jako pasek z pięciu kresek. Kolory: 0–3 czerwony, 4–6 bursztynowy, 7–10 zielony. Pokazuje, jak dobrze współdziałasz przez aplikację. Najpierw bramka: bez aktualnych badań lekarskich i wpisanego szkolenia podstawowego (1 pkt) poziom wynosi 0, niezależnie od reszty. Dalej trzy części: zgody z „Moich zgód” — powiadomienia alarmowe, czas dojazdu i pozycja — razem z najnowszą wersją aplikacji (3 pkt, cztery równe warunki), szybkość odpowiedzi na ostatnie pięć zdarzeń jednostki — alarmów i sprawdzeń gotowości, tych ostatnich najwyżej dwa (2 pkt) oraz — razem, jako jeden warunek (4 pkt) — zgoda na dyspozycyjność według rejonu (tam, gdzie jednostka ją stosuje) i otwarcie aplikacji co najmniej raz na 2 tygodnie. „Będę” i „Nie będę” liczą się jednakowo — liczy się szybkość i szczerość, nie deklaracja przyjazdu; najwięcej punktów dają pierwsze sekundy (10, 20 i 30 sekund), a wolniejsze odpowiedzi już tylko niewiele. Gdy jest mniej niż trzy alarmy do oceny, ta część jest pełna. Jeśli jednostka używa obowiązkowych wpisów Tablicy, dochodzi piąta część (2 pkt): odpowiedź w terminie — także „Nie będę” albo odmowa — oraz obecność w wyznaczonym czasie, gdy dowództwo ją odnotowało (odpowiedź w terminie bez odnotowanej nieobecności to pełne punkty, nieobecność połowa, spóźniona odpowiedź 0,3, brak odpowiedzi nic); pozostałe części są wtedy proporcjonalnie niższe, razem nadal 10 pkt, a bez takich wpisów nic się nie zmienia. To NIE jest ocena twoich uprawnień: pozostałe uprawnienia (KPP, dowódca, kierowca i inne) w ogóle się nie liczą. Poziom widzą wszyscy w jednostce, a rozbicie na części i podpowiedzi, co poprawić, tylko ty i dowództwo. Własny poziom i drogę w górę znajdziesz w Profilu, nad „Moimi zgodami”.
Przypomnienia o aktualizacji aplikacji
W Profilu, w karcie „Aplikacja na telefonie”, przełącznik „Przypomnienia o aktualizacji aplikacji” jest domyślnie włączony. Gdy aplikacja na twoim telefonie jest o co najmniej trzy wydania do tyłu (liczą się tylko wydania opublikowane w sklepie), serwer wyśle jedno ciche powiadomienie — najwyżej raz na 14 dni. Ustawienie dotyczy konta, nie jednostki; wyłączasz je tu w każdej chwili, w przeglądarce, i działa od razu.
Dlaczego trzeba potwierdzać członkostwo
Kartoteka jednostki to dane osobowe jej ratowników — numery telefonów, terminy badań, uprawnienia. Samo wskazanie jednostki przy rejestracji to deklaracja, a nie dowód, więc do czasu potwierdzenia przez administratora panel pozostaje zamknięty.
Co jednostka prowadzi w portalu
Wszystko poniżej jest darmowe i dostępne od razu po potwierdzeniu członkostwa.
Ratownicy, uprawnienia i badania
Karta każdego ratownika z terminami: badania lekarskie, kursy, uprawnienia kierowcy. Terminy, które właśnie wygasają, portal podnosi na wierzch i pokazuje na tablicy w remizie. Lista Ratownicy układa się po nazwisku, a potem imieniu (z polskimi literami) i ma filtry: aktywni (domyślnie), dyspozycyjni, niedyspozycyjni, offline, nieaktywni i wszyscy; pod listą stoi legenda statusów. Kropka przy nazwisku jest zielona dla dyspozycyjnego, czerwona dla niedyspozycyjnego (zgłoszona przerwa albo poza rejonem OSP), szara dla nieaktywnego, a szary pierścień oznacza „offline”: jednostka sprawdza obecność w rejonie, a ten ratownik się na to nie zgodził — widzi to tylko dowództwo, alarm dostaje i tak. Administrator ma tu przycisk „Zarządzaj”: zaproszenia, zatwierdzanie próśb o dołączenie, „Odłącz” i „Usuń konto”, a w ustawieniach jednostki sekcje „Wymagane uprawnienia”, „Regulamin” i „Umowa powierzenia przetwarzania danych”: dane członków przetwarza organizacja jako administrator, a RespondGrid w jej imieniu, więc administrator jednostki akceptuje umowę powierzenia i regulamin elektronicznie jednym kliknięciem (pełne teksty są publiczne pod adresami /dpa i /terms). Forma organizacji decyduje, czego jednostka wymaga od członka: ochotnicza straż pożarna domyślnie szkolenia podstawowego i ważnych badań lekarskich (minimum do udziału w akcji), a grupa ratownicza zaczyna bez wymagań i sama wybiera je z katalogu kilkudziesięciu uprawnień (ratownik medyczny, KPP, poszukiwania, ratownictwo wodne, wysokościowe, drony i wiele innych). Od wymagań zależy poziom zaangażowania i grupa „wyszkoleni” w Tablicy.
Wersja aplikacji przy każdym ratowniku
W liście Ratownicy kolumna „Aplikacja” pokazuje przy każdej osobie wersję zainstalowanej aplikacji (na przykład „wersja 1.4.0”), małą etykietę systemu (Android albo iOS) i — gdy aplikacja jest do tyłu — o ile wydań („3 wydania do tyłu”, na bursztynowo). Liczą się tylko wydania opublikowane w sklepie, nie wersje testowe. Brak wpisu znaczy, że ta osoba nie ma zarejestrowanej aplikacji. Widzi to każdy, kto może czytać skład jednostki, dzięki czemu wiadomo, komu przypomnieć o aktualizacji, zanim zawiedzie alarm. Model telefonu, system i ostatnie wejście nadal widzi tylko dowództwo.
Znaczki funkcji przy awatarach
Małe okrągłe znaczki przy zdjęciu mówią, kto czym jest w jednostce. Wbudowane są trzy: dowódca, kierowca i ratownik medyczny, a jednostka może dodać własne (do dwunastu), np. łącznika, ratownika wodnego albo starszego medyka. W Zarządzaniu, w zakładce „Wygląd”, administrator każdemu znaczkowi wybiera ikonę i kolor, może go ukryć i ustala WARUNEK: kto go dostaje. Warunek składa się z wierszy „ma ważne uprawnienie”, „ma ważne uprawnienie z grupy” (np. cała grupa ratownictwa medycznego), „rola w jednostce” albo „nadany ręcznie”, połączonych w grupy „wszystkie z poniższych” (i) lub „którykolwiek z poniższych” (lub), także jedna w drugiej. Przykład: starszy medyk to badania lekarskie ORAZ (ratownik medyczny LUB lekarz). Pod warunkiem pokazuje się podgląd, ilu członków dostałoby znaczek, zanim zapiszesz. Ważność uprawnienia liczy się sama: po jego wygaśnięciu znaczek znika. Znaczki „nadane ręcznie” przydziela dowództwo na karcie ratownika. Wbudowane znaczki można przywrócić do ustawień domyślnych jednym przyciskiem. Edytor jest też w aplikacjach (Zarządzaj → Znaczki funkcji).
Sprzęt
Wykaz wyposażenia z podziałem na wozy i miejsca w remizie, z datami przeglądów i numerami świadectw dopuszczenia. Lista układa się według pilności, nie alfabetycznie — po terminie na samej górze. Cały wykaz da się wyeksportować do XLS albo PDF.
Pojazdy i ich terminy
Karta pojazdu ma prywatne szczegóły widoczne tylko w jednostce: VIN, numer inwentarzowy, paliwo, moc, masa, miejsca w kabinie, zbiorniki, przebieg oraz terminy przeglądu technicznego, ubezpieczenia OC i serwisu. Zbliżające się i przeterminowane terminy portal podnosi na wierzch. Publiczna strona jednostki tych danych nie pokazuje.
Statystyki: jednostki i twoje własne
Zakładka Statystyki pokazuje rok jednostki: wyjazdy, godziny w działaniach, kategorie, miesiące i udział ratowników. Twój wiersz w tabeli jest wyróżniony, a nad nią stoi osobna karta „Moje statystyki”: twoje wyjazdy, ile razy dowodziłeś i prowadziłeś wóz, godziny, miejsce w jednostce i udział w jej wyjazdach.
Wyjazdy i meldunki
Każdy alarm zamienia się w wyjazd do opracowania: siły i środki, przebieg, kto uczestniczył. Z gotowego wyjazdu dowództwo (administrator albo edytor) wysyła meldunek MAILEM, z panelu albo z aplikacji, na adresy z listy jednostki — ale to funkcja WŁĄCZANA, bo nie każdy powiat przyjmuje meldunki mailem, a przypomnienie o robocie, której nikt nie zlecił, to najgorszy rodzaj hałasu w panelu. Jednostka włącza ją sama w ustawieniach; póki jest wyłączona, panel o meldunek się nie upomina, nie pokazuje go w karcie wyjazdu i nie zajmuje nim kolumny w rejestrze. Nowa jednostka zaczyna z meldunkiem wyłączonym — ale tej, która już cokolwiek wysłała albo ma wpisanych odbiorców, nikt go nie odebrał.
Meldunek mailem: ustawienie i wysyłka
USTAWIENIE (administrator). W panelu: Zarządzanie → Alarmowanie → karta „Meldunek”. Włącz „Prowadzimy meldunki mailem”, wpisz adres jednostki (na niego wracają odpowiedzi na meldunek) i dodaj odbiorców: nazwę i adres e-mail, na przykład „JRG 5 Bełżyce”, stanowisko kierowania albo gmina. Lista adresów jest własna dla każdej jednostki; wyłączenie funkcji jej nie kasuje. W aplikacji odbiorców dopisuje się w zakładce Zarządzanie. WYSYŁKA (administrator i edytor). Otwórz opracowany wyjazd, uzupełnij meldunek (użyty sprzęt, zużycie wody, kilometry, uwagi), wybierz odbiorcę i dotknij „Wyślij meldunek”. W panelu możesz wybrać też język listu, polski albo angielski. Przed wysyłką trzeba potwierdzić, bo wysłanej wiadomości nie da się cofnąć. CO IDZIE W LIŚCIE: jednostka, rodzaj zdarzenia, początek i koniec, miejsce, opis, pojazdy z pełną nazwą, skład alfabetycznie z rolą (dowódca, kierowca), sprzęt, woda, kilometry i uwagi; w grupie ratowniczej raport z akcji z wynikiem, liczbą osób, którym udzielono pomocy, i informacją, komu je przekazano. Wiadomość wychodzi z naszej domeny, ale jako nadawca widnieje nazwa jednostki, a odpowiedź trafia na adres jednostki (jeśli go wpisano w ustawieniach). Każda wysyłka zostaje w historii wyjazdu razem z treścią, więc ten sam meldunek można wysłać w kilka miejsc. Konto urządzenia (wóz, tablica, wyzwalacz) meldunków nie wysyła.
Poprawki danych alarmu od członków
Dane wyjazdu (rodzaj, adres, opis, początek i koniec) poprawiają od razu edytor i administrator. Każdy inny członek może zaproponować poprawkę: pojawia się ona na górze karty wyjazdu jako „było → ma być” i wchodzi w życie dopiero po zatwierdzeniu. Dowództwo dowiaduje się z dzwonka, a autor dostaje wiadomość o decyzji. Administrator może wyłączyć proponowanie przez członków (Zarządzanie → Ludzie i uprawnienia, w aplikacji Zarządzanie); edytor i administrator poprawiają wtedy dane jak dotąd.
Tablica: wydarzenia, zadania i sondy
Zakładka „Tablica” (między Sprzętem a Statystykami, w aplikacji także w menu jednostki) zbiera to, co dzieje się poza alarmami. WYDARZENIE ma godziny, miejsce, harmonogram, limit miejsc, termin zapisów i listę rezerwową; po nim dowództwo zaznacza obecnych. ZADANIE ma termin i limit miejsc albo z góry przypisane osoby. SONDA to głosowanie: odpowiedzi ustala autor, a jeśli pozwoli, dopisują je uczestnicy; można wybrać jedną albo wiele, głosować anonimowo i zamknąć głosowanie. Każdy wpis widzą wskazane grupy: wszyscy, ratownicy, kandydaci, wyszkoleni (spełniający wymagania jednostki, w OSP: ważne badania i szkolenie podstawowe), zarząd, kierowcy, dowódcy, ratownicy albo wybrane osoby. Kto się zapisał lub zagłosował, widzą wszyscy uprawnieni do wpisu (poza sondą anonimową). Edytor i administrator publikują od razu; każdy inny członek proponuje wpis do zatwierdzenia (administrator może to wyłączyć w Zarządzaniu). Powiadomienia i przypomnienia idą do dzwonka i jako push. Wpis (wydarzenie, zadanie albo sondę) można oznaczyć jako OBOWIĄZKOWY: wszyscy odbiorcy muszą się określić — także odmawiając albo głosując — do wskazanego terminu (jeśli go nie ma, liczy się termin zapisów, koniec głosowania albo początek wydarzenia). Kto jeszcze nie odpowiedział, widzi znaczek „Czeka na Twoją odpowiedź” i filtr „Czeka na mnie”, dowództwo widzi, kto nie odpowiedział, a przed terminem przychodzi jedno przypomnienie. Odpowiedzi w terminie wliczają się do poziomu zaangażowania (patrz niżej). Funkcja jest bezpłatna.
Tablica w Twoim kalendarzu
Pod listą Tablicy jest karta „Kalendarz”. „Połącz z kalendarzem” tworzy Twój prywatny link; „Dodaj do Google Calendar” otwiera Google z gotowym wpisem do potwierdzenia, a „Skopiuj link” służy do Apple Kalendarza i Outlooka. W kalendarzu są wydarzenia oraz terminy zadań i sond, które widzisz na Tablicy, z Twoją odpowiedzią (zapisany, lista oczekujących, bez odpowiedzi); wpisy, których nie przyjmujesz, znikają, a odwołane są przekreślone. Nie ma w nim nikogo innego. Google odświeża takie kalendarze sam, zwykle co 12–24 godziny, więc zmiana może być widoczna dopiero następnego dnia; pilne sprawy przychodzą powiadomieniem. Link działa jak hasło do kalendarza: nie udostępniaj go, a gdy wycieknie, wygeneruj nowy albo wyłącz kalendarz. Serwer przechowuje link tylko zaszyfrowany. Dostawca kalendarza (Google, Apple, Microsoft) dostaje tytuły, terminy, miejsca i opisy wpisów, jak przy każdym wpisie do kalendarza. Pojedynczy wpis dodasz też przyciskiem „Dodaj do kalendarza” na jego ekranie. Funkcja jest bezpłatna.
Zdjęcia przy alarmie
Każdy członek jednostki może dodać zdjęcia do alarmu, który trwa albo czeka na opracowanie, i do wyjazdu w raportach (wyjazd pokazuje też zdjęcia swojego alarmu). To nie jest publiczna galeria: zdjęcia z miejsca zdarzenia nie pojawiają się na stronie jednostki. Autor i dowództwo mogą je usunąć. Administrator i edytor zaznaczają wybrane zdjęcia i wysyłają je mailem, jako załączniki, na adres z listy odbiorców meldunku (do 15 zdjęć i 20 MB w jednym mailu). Wysyłkę trzeba potwierdzić, a ślad po niej zostaje w historii; wymaga włączonego meldunku.
Dane publiczne jednostki
Zdjęcia, pojazdy, kontakt i opis — to widzi każdy odwiedzający mapę. Uzupełniona strona jednostki jest jej wizytówką i tym, co znajdzie ktoś szukający jej w internecie.
Od czego zacząć
Kolejność jest celowa: każdy krok otwiera następny. Zaczyna administrator jednostki, reszta dołącza po drodze.
1. Potwierdź swoich ludzi
Zakładka Ratownicy, przycisk „Zarządzaj”: zatwierdź zgłoszenia i nadaj role. Dopóki tego nie zrobisz, nikt poza tobą nie zobaczy panelu ani nie dostanie alarmu. Ratownicy, którzy przed założeniem panelu zapisali się tylko jako „ratownik tej jednostki”, nie czekają na liście: to sam wpis w bazie. Zgłoszą się do jednostki sami, gdy panel będzie działał.
2. Uzupełnij pojazdy
Bez wozów w wykazie nie da się założyć konta tabletu w kabinie ani przypisać do nich sprzętu.
3. Podłącz alarmowanie
Integracja z systemem dyżurnym albo wyzwalacz. Sprawdź, że działa, zanim zaufasz mu w nocy — od tego jest przycisk pobrania alarmu na żądanie.
4. Powieś urządzenia
Tablica w garażu i tablet w wozie. Konta zakłada się w Zarządzaniu, logujesz raz i zostawiasz.
5. Wpisz sprzęt i terminy
To jedyny krok, który się nie kończy — ale też jedyny, który zaczyna pilnować terminów za ciebie. Wystarczy zacząć od tego, co ma daty przeglądów.